Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

TAK BARDZO CIĘ KOCHAM

Obraz
DZIENNIKI          23.02.2017

TAK BARDZO CIĘ KOCHAM

Oddaliłaś się – powiedziałam w myślach do Adel. Wszyscy się oddalili… Nie - skonstatowałam pół sekundy później.  - To ja przybliżyłam się do siebie.
Kocham Cię Lulu. Tak bardzo Ciebie Kocham.
Kocham drogę, którą przeszłaś. Kocham drogę, którą podążasz. Kocham Ciebie taką, jaka jesteś. Po prostu. Ze wszystkim. Dziękuję ci za to Życie tutaj. Dziękuję, że dałaś radę. I dajesz.
Dziękuję za ciszę i spokój. Za ciepły, bezpieczny Dom. Dziękuję za przyjaznych ludzi w moim życiu. Dziękuję za Muzykę. Dziękuję za Miłość, którą niosę w sobie.
Dziękuję za wewnętrzne porozumienie, za akceptację i odpuszczenie. Dziękuję za piękno. Za dzień i noc. I śpiew ptaków za oknem.
Dziękuję za rześki poranek i wiatr we włosach. Za uśmiech na twarzy.
Za Julię, Dagę i Bronka. Za synchroniczność zdarzeń. Za przepływ.
Dziękuję, że jestem.
Kocham cię, Lulu.
Tak bardzo cię kocham.




23.02.2017
Mam szacunek i Miłość dla Ciebie, Twojej życiowej Drogi, Twojego Macierzy…

OBRAZ ŚWIATA. DZIENNIKI – LUTY 2017

Obraz
19.02.2017 niedziela

ŻADNE SPOTKANIE NIE JEST PRZYPADKOWE. KAŻDE ZDARZENIE WYNIKA Z POTRZEBY JEGO ZAISTNIENIA.
Kolejne spotkanie. Kolejna rozmowa. Kobieta naprzeciwko mnie. Mówi. Opowiada. Uśmiecha się. Jest pewna siebie i swego celu. Obraz sytuacji odsłania częściowo. Pozostawia niedomówienia. Dają do myślenia. Chodzi o pracę i jej warunki.
Dla mnie to kolejny element układanki do zbieranego przeze mnie OBRAZU ŚWIATA współczesnych relacji między ludźmi, w tym zależności pomiędzy pracę dającym, a pracę wykonującym. Obserwuję. Staram się zaglądać głębiej. Dostrzegać niuanse. Łapię szerszy obraz. Zaglądam także głęboko w oczy rozmówczyni. Nie mówię głośno o tym, co widzę i dostrzegam. Ale ONA czuje, w głębi siebie już wie. Wie, że rozpoznaję jej grę. Rozmowa toczy się dalej. Ona dużo mówi. Chociaż obie zdajemy już sobie sprawę z tego, że kontynuacja NIE nastąpi. Dlaczego? Ponieważ za dużo widzę. Za dużo rozumiem. Ponieważ dotykam głębi tematu, której ona nie jest świadoma… albo nie c…

UKRYTE SKARBY - Wieczór wspomnień

Obraz
UKRYTE SKARBY
Przyglądałam się aktualnym wydarzeniom i w pewnym momencie pojawił się obraz widoczków. W zasadzie dlaczego? Hm… mały – wielki odkrywca. Zachwycanie się tym co małe, proste, naturalne i piękne. Dostrzeganie drugiego dna. Zebrało się na wspomnienia…

PODWÓRKO Kiedy byłam małą dziewczynką….. bawiliśmy się na podwórku i było naprawdę fajnie. Nie było komputerów i sztucznych gier. Nie było monitoringu,  granic, zasiek między blokami i placami zabaw. Chyba, że dzieciaki same je sobie wyznaczały. Jakoś tak chyba sami trzymaliśmy się swojego rewiru. Był trzepak, guma, piłka, wrotki i… szkiełka. Kreda i gra w klasy. Fikołki na trzepaku słabo mi wychodziły. Takie mam ciało. W gumę grało się super, byle do kolana. Podobnie w zbijaka czy w „piłką o ścianę”, chociaż czasem bolało. Na wrotkach szło mi średnio z utrzymaniem równowagi. Kółka były dosyć toporne, ciężko ślizgały się po nawierzchni podwórkowej. Szyny przypięte paskami do bucików. Pamiętam jak tata mnie asekurował i chyba ni…