Życie Pełne Zmian



Dostałam reprymendę.
Poczułam się postawiona do kąta przez swoich czytelników.
"Pomarańcza Zmian", a od dłuższego czasu nie zmienia się...
Cóż, faktycznie ostatnimi czasy zabrakło mi czasu na pisanie. Moje życie zaczęło nabierać coraz bardziej pomarańczowej barwy. Ruch, intensywność, pęd, nowe działania, nowe obszary do poznania, konieczność odnalezienia się w zmienionych całkiem okolicznościach czyli życie pełne zmian. Momentami brakowało mi tchu. Ekscytacja i radość przeplatały się z chwilowymi napadami dezorientacji, bezsilności lub wściekłości na to, czego zmienić nie mogę bądź nie potrafię. Bywały trudne momenty. Kolejna odsłona zastosowania w praktyce nauk zdobywanych w teorii lub przećwiczonych w innych okolicznościach. Weryfikuję siebie na nowo, inaczej. Rozpoznaję własne słabości oraz to, co daje mi siłę. Obserwuję i uczę się od innych. A wszystko to - zapewniam Cię - jest imprezą towarzyszącą prawdziwie przełomowym zmianom, udowadniającym, iż marzenia spełniają się, kawałek po kawałku. Warto być cierpliwym i wytrwałym w dążeniu do ich realizacji.

Tak, moje życie znów wykonało obrót o jakieś dobrych kilkadziesiąt stopni.
Jestem wśród ludzi, z którymi rezonuję, z którymi łączą mnie wspólne wartości, zainteresowania i widzenie spraw. Robię to, co lubię. Pojawiają się wokół mnie lub bardzo blisko mnie nowe osoby. Jestem wprowadzana w nowe przestrzenie. Czyjś dom staje się chwilowo moim domem. Przyjazna atmosfera. Życzliwość i otwartość. Rodzinne relacje. Całkiem niespodziewanie zostaję opiekunką pieso-kocią, a nawet ląduję w otoczeniu wielu kocich istnień. Po absolutnie wariackim tempie w realiach miejskiej aglomeracji, doświadczam spokoju, totalnego wyciszenia, na zwykłej lecz magicznej polskiej wsi. Okazuje się, że to jest możliwe. Przyciągam do siebie to, czego potrzebuję. A także właściwych, przyjaznych ludzi.
Chyba już wiem, za co dziękowałam któregoś ranka, z uśmiechem na twarzy, wychodząc ze snu... A może nie tylko za co, ale i... za kogo. Życie potrafi zaskakiwać i wszystko może odmienić się dokładnie z dnia na dzień.

Wciąż jeszcze nie mam tego "swojego własnego" domu i kociaka pod swoją opieką na stałe, ale... zmiany zostały zainicjowane i ciąg dalszy staje się naturalną ich konsekwencją, będącą tuż tuż, w zasięgu ręki.
"Pomarańcza Zmian" może niekiedy doznawać zastoju z mojej strony, co tylko świadczyć będzie o intensywnie przeżywanych zmianach poza nią. Jednak dzięki Wam,  moi Drodzy, dzięki Tobie, Miły Czytelniku, Pomarańcza wciąż żyje, rozkwita, dojrzewa, tętni życiem. Wasza atencja i spacery w tej przestrzeni dają siłę do dalszego rozwoju. Dziękuję za to.

Każdego niemal dnia dziękuję za to, co jest mi dane.
Uśmiecham się do siebie i do życia.
Dziś chcę szczególnie podziękować moim Przyjaciołom, którzy są ze mną - czasem bliską obecnością, czasem myślą, słowem, gestem, kiedy indziej pomocnym działaniem. Dziękuję Wam.

Szczęśliwego, pomyślnego, pełnego wspaniałych budujących zmian Nowego Roku 2015 dla Wszystkich!
Dla Ciebie. Dla mnie. Dla Nas.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Inspiracje: MOŻESZ UZDROWIĆ SWOJE ŻYCIE - Louise L. Hay

CZY ŻYCIE BEZ PIENIĘDZY OZNACZA UBOGIE ŻYCIE?

ROZMOWY DO GŁĘBI - O wszystkim i o niczym czyli WYŁOŃ SIĘ!

O Miłości i Cierpieniu czyli - O CO CHODZIŁO JEZUSOWI?

Z ARCHIWUM: O rodzicach i dzieciach. O relacjach w rodzinie.

Porządki Miłości

MÓZG SIĘ LASUJE - DZIENNIK STYCZEŃ 2017