"Dopóki nie identyfikujesz się ze wszystkim, co się zdarza - problemy nie istnieją."
Moji
Cierpienie rodzi się w umyśle.
Cierpienie bierze się z tego, że oddajemy władzę nad sobą
egotycznemu umysłowi.
Ocenianie, oczekiwania, tworzenie projekcji, nieustające wątpliwości…
odpuść to wszystko!
Bądź wolny.
Ciesz się tym, co jest. I dokonuj rozpoznania, byś wiedział
jasno co jest czym.
Doceniaj to, co masz. Bądź wdzięczny. Ciesz się życiem i
tym, co ono z sobą niesie.
Egotyczny umysł prowadzi nas do utożsamiania się.
Identyfikujemy się z fizycznym ciałem, z umysłem, z rolą jaką gramy w życiu, z
funkcją , z poglądami narzuconymi przez środowisko zewnętrzne, a nawet ze
stanem posiadania. Kiedy tracimy coś z czym się utożsamialiśmy, cierpimy. Nie
wyobrażamy sobie życia „bez”. Boimy się zmian. Zamykamy samych siebie w strefie
komfortu. Ego każe nam bać się, karmi nas strachem. A to ono boi się naszego
wyzwolenia! Ego obawia się stracić swoją pozycję. Bo wie, że jest tylko
narzędziem, a robi wszystko, by być Twoim Panem.
Manipulatorzy tego świata bazują na Twoim ego.
Znają doskonale mechanizmy, jakie nim kierują. Grają z Tobą
w grę.
(Obejrzyj film REVOLVER)
Jeśli dajesz się wciągać w tę grę, kręcisz się jak chomik w
kołowrotku. Jak mysz zwabiona w pułapkę łasisz się na ser. Uzależniasz się od
dawki narkotyku, jakim Ciebie mamią.
Co stanowi narkotyk? Pieniądze, sława, pozycja, ambicja, rywalizacja,
walka i obietnica wygranej. Idee, za które dałbyś się zabić. Uzależnienia.
Seks. A nade wszystko – władza.
Cierpisz, ponieważ nie dostrzegasz kim naprawdę jesteś,
boisz się otworzyć oczy i dostrzec swoją wewnętrzną siłę. Boisz się stanąć
twarzą w twarz z samym sobą. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że to wymaga
odwagi i wzięcia pełnej odpowiedzialności za siebie. To oznacza wyjście z
ciepłego bagienka i pozycji ofiary, na której zawsze można zrzucić na kogoś
winę za własne słabości. Najwyższa pora to zmienić!
Pora odzyskać swoją wewnętrzną siłę i przestać być niewolnikiem.
Zastanów się - gdzie kierujesz swoją uwagę?
Komu lub czemu oddajesz władzę nad sobą?
Czy rządzą Tobą twoje lęki i słabości?
Czy widzisz te wszystkie rozpraszacze uwagi wokół siebie?
Wyobrażenia. Pozorne wartości. Błyskotki. Gadżety. Reklamy.
Fejsbuki. Afery. Współzawodnictwo i rywalizacja. Polityka. Religie. Strach i
niepewność. Co jeszcze? Wszystko, co
odciąga Twoją uwagę od Ciebie samego. Cały ten zgiełk i hałas mentalny,
duchowy.
Twoim skarbem i autozasilaniem jest KONCENTRACJA TWOJEJ
UWAGI na TOBIE SAMYM. Twoje skupienie na
swoim wnętrzu i zagłębienie się w sobie, to największy wróg systemu i
manipulatorów tego świata. Przedmiotem ich pożądania jest Twoja ENERGIA, bez
której umrą. Oni czerpią energię z Ciebie. Stajesz się ich zasilaniem –
bateryjką, gdy swoje dążenia i uwagę koncentrujesz na pozornych działaniach, na zewnątrz siebie. Im
silniejsze emocje w Tobie zwrócone ku zewnętrznym, sprytnie podsuwanym Ci
celom, tym mocniej zasilasz, a więc wręcz KARMISZ JE. Tym samym śpisz i pozwalasz się doić przez
sen.
Możesz przerwać ten dramat i przejąć stery.
Dajesz się złapać w pułapkę pozornej stabilności? Liczysz na
pewność, że coś potoczy się zgodnie z planem? Nie ma nic pewnego, poza zmianą.
Żyjemy w czasach, kiedy zmiany następują niezwykle szybko, a nawet gwałtownie.
Nic nie jest pewne. Konstrukcje chwieją się. Jeśli żyjesz w TERAZ, a wszelkie
plany traktujesz umownie, zmiany cię nie zaskoczą. Jakie by nie były, jesteś
przygotowany na tyle, na ile możesz – poprzez swoją elastyczność. Zachowujesz
spokój. Spokój wewnętrzny jest tym, czego bardzo nam potrzeba w okresie intensywnych
przemian.
"Kiedy zaczynasz czuć się komfortowo z niepewnością,
nieskończone możliwości otwierają się w twoim życiu."
Eckhart Tolle
nieskończone możliwości otwierają się w twoim życiu."
Eckhart Tolle
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz