niedziela, 25 grudnia 2016

WESOŁYCH ŚWIĄT









Myśli moje wędrują ku Tobie,
by ciepłem Cię otulić.
Chcę życzyć Ci radości i...
Dziś słowa się nie kleją...
To znowu taki trudny czas,
i rok się znów zamyka.
Na szczęście miłość żyje w nas
i smutek szybko znika.
Więc powiem tylko - Kocham Cię
Uśmiechnę się, ukłonię.
Buziaka wyślę a wraz z nim -
Wesołych Świąt - dopowiem.








niedziela, 18 grudnia 2016

NADAĆ KSZTAŁT BEZKSZTAŁTNEMU. CERTYFIKATY VERSUS DOŚWIADCZENIA. DZIENNIKI 2016







Doświadczenie nie jest tym, co zdarza się w twoim życiu, ale tym jak na te zdarzenia reagujesz.
Aldous Huxley


Dzienniki to rozmowy z samą sobą, wglądy, wizje, refleksje. Mój intymny świat. Moje rozumienie rzeczy w tu i teraz.

11.12.2016
Potrzebuję nadać KSZTAŁT, nadać FORMĘ.
Nie ramy – nie chcę ram.

Potrzebuję ukształtować swój zamiar, chęć i potrzebę wyjścia do ludzi z samą sobą, z tym co noszę w sobie, ze swoim potencjałem, doświadczeniem, wiedzą, energią, z wartościami jakie we mnie są i chcą się uzewnętrzniać. Szukam SPOSOBU, od dłuższego już czasu, i wciąż jeszcze nie wiem JAK.
Wiem, że moją drogą jest droga samorozwoju oraz przekazywania drugiemu człowiekowi tego co we mnie, otwarcie się na drugą osobę, wysłuchanie jej, przyglądanie się jej indywidualności, wyjątkowości, dotarcie do jej głębi i potencjału oraz jednoczesne uruchomienie swojej głębi i wydobywania z siebie mojego własnego potencjału do przekazu. To indywidualne dotykanie drugiej istoty, z szacunkiem do jej drogi, ale też potrząśnięcie i popchnięcie ku zmianom, na które ta istota jest gotowa. To jest głęboko duchowe i będzie takie, ponieważ ja taka jestem, inaczej nie będzie. To zadziała z tymi, którzy są wewnętrznie otwarci i gotowi na docieranie do własnej głębi.
Dla mnie samej jest to dalsza praca nad samorozwojem i możliwość docierania do własnych coraz głębszych pokładów poprzez relację i pracę z drugim człowiekiem jako świadomą istotą. Tak trudno jest mi nadać ten kształt, ponieważ być może to jest bezkształtne, a z pewnością jest płynne.
TAO.
Płynne. Uzależnione zawsze od konkretnej sytuacji tu i teraz.
Zarzuca mi się brak kwalifikacji, abym mogła za swoją pracę przyjmować pieniądze.
A ja uważam, że moje życie , praca nad i ze sobą oraz osiągnięte doświadczenie i wypracowana wiedza stanowią najcenniejsze kwalifikacje i referencje. Czy to stanowi wartość dla drugiego człowieka zależy wyłącznie od jego świadomości, sposobu myślenia, nastawienia i wewnętrznej decyzji. Ja nie wstawię siebie w ramy certyfikatów nadawanych przez innych ludzi, one mnie nie interesują i nie stanowią dla mnie autorytetów. Dla mnie wartością jest to, co człowiek nosi w sobie i co sobą reprezentuje. Dla jednych moja płynność będzie dyskwalifikująca i z nimi nie mam przestrzeni do pracy, dla drugich okaże się stanowić wartość jakiej szukają i potrzebują. Wówczas znajdą we mnie to, czego szukają, a co sami w sobie niosą.

Być może jest tak, że ta najgłębsza, najwartościowsza praca z drugim człowiekiem odbywa się poza komfortową, wyciszoną, przeznaczoną do indywidualnych spotkań i sesji salą.
Być może moją właściwą pracą okazuje się być kontakt z ludźmi na stoisku z ekologicznymi, wegetariańskimi produktami, gdzie przekazuję bliskie mi idee. A może w innej przestrzeni, gdzie pracuje się w charakterze doradcy klienta? Może moje myślenie o terapeutycznej pracy dla innych jest przestarzałe? Tak naprawdę ta refleksja od dawna mi towarzyszy. Obserwuję i widzę… widzę, że osobowość chciałaby wygodnej przestrzeni i statusu terapeuty. A życie pokazuje inną drogę. Wyznacza tor działania jakby zza kulis, na drugim planie. Na przedzie widzisz sprzedawcę, doradcę pomagającego ci wybrać produkt. Ale to taka forpoczta.  Pretekst do spotkania i rozmowy, które stanowią już konkretne zdarzenie. A każde zdarzenie jest ważne samo w sobie. Lecz najważniejsza okaże się  Istota Zdarzeń.


Moja osobowość nie jest od tego, by panować nad moim życiem. Ona stanowi narzędzie.
Nad moim życiem panuje Mój Duch








niedziela, 11 grudnia 2016

JAK STĄD DO WIECZNOŚCI. DZIENNIKI 2016







PRZEMIESZCZANIE SIĘ MIĘDZY WYMIARAMI. TWORZENIE PODRZECZYWISTOŚCI. DOŚWIADCZANIE ZMIAN. ŻYCIE NA NOWYCH ZASADACH


Dzienniki to rozmowy z samą sobą. Zapis procesów, wglądów, olśnień, refleksji. Moje rozumienie rzeczy w tu i teraz.


Moje dzisiejsze podróże we śnie dotknęły mnie głęboko i zainspirowały do przemyśleń, refleksji, pisania...

11.12.2016
SNY głębokie

Winda. Przemieszczanie się windą pomiędzy piętrami. Zdarzenia i uczestniczenie w nich.
Podróż międzywymiarowa.

Jeździłam windą, która zatrzymywała się na różnych piętrach.
Po zatrzymaniu na danym piętrze widziałam przed sobą duży ekran/monitor, na którym wyświetlał się obraz-film.
Po ujrzeniu ekranu i tego, co na nim widniało, zaczynałam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach. Działo się.

Wyraźnie zapamiętałam ostatnią przed wybudzeniem scenę:
Winda zatrzymuje się na kolejnym piętrze. Widzę pomieszczenie i ekran naprzeciwko mnie. Na ekranie widnieje twarz siwowłosej MaMmy. Tak ją nazywałam.
Cały Obraz zaczął się zaciemniać – w pomieszczeniu zagasło światło, nastąpiło zaciemnienie, jak na koniec sceny-ujęcia-aktu. Wygaszenie świateł. Nie rozumiałam co się dzieje. Przestraszona zapadającą ciemnością zawołałam:
MaMma! MaMma! Jak Włosi, z włoskim akcentem. To było jak wołanie MaMmy na pomoc.
Wówczas pomyślałam o swojej mamie. I odczułam tęsknotę za nią. Emocje zadziałały i…
I zaczęłam się wybudzać. Czułam i widziałam jak przenosi się moja świadomość od TAM do TUTAJ, ciemność się rozjaśnia, a gęstość rozrzedza.

Coś się dopełniło, coś się dokonało. Kolejne rozkodowanie.
Doświadczanie TAM było głębokie. Przejście do TUTAJ, jak wychodzenie z głębin.

Jeśli wielopiętrowy dom to Byt, a Byt zanurzony jest w Wieczności, to... to może to była podróż, jak stąd do wieczności?

Teraz przywracając to doświadczenie pomyślałam, że to wygląda tak, jakby TU było WYŻEJ, a TAM GĘŚCIEJ. To nieco dziwne. Jakby nastąpiła zamiana. Jak Wywyższenie Materii. Uduchowienie Materii? A może to było przejście z Materii do Antymaterii, która jest Tutaj.
To potwierdzałoby tezę, iż Ziemia znajduje się po stronie Antymaterii.

Ilu ludzi jest tego świadomych?
Ilu ludzi FAKTYCZNIE ŻYJE w Antymaterialnym Świecie?
Nie wiem ilu dokładnie, jednakże z pewnością coraz liczniejsza jest ta grupa.
Szkoda mi ludzi, którzy nie doświadczają świadomie zachodzących zmian, nie zagłębiają się w sobie i nie czują głębi samych siebie oraz otaczającej jak i wypełniającej ich rzeczywistości. Tracą tak wiele. Tyle cudów przemyka przez nich nie zauważonych.



TWORZENIE PODRZECZYWISTOŚCI
Zobaczcie jak wiele podrzeczywistości dzieje się i funkcjonuje równolegle. Możemy przemieszczać się pomiędzy nimi i doświadczać stanów bycia w nich. Możemy podejmować decyzje o zmianie i przenosić się w inne stany, w inaczej funkcjonujące podrzeczywistości. Ten świat oferuje nam niezliczenie wiele możliwości i sposobów na rozwój. Możemy pracować na różnych płaszczyznach i w odmiennym otoczeniu. Możemy doświadczać rozmaitych aspektów danego zagadnienia. Albo zająć się całkiem innym zagadnieniem.

Co mam na myśli używając określenia „podrzeczywistości”?
Otóż Rzeczywistość jest jedna – to ta widziana z Góry.
My tworzymy podrzeczywistości, które postrzegamy jako swoją rzeczywistość.
Takich podrzeczywistości jest wiele – od mojej własnej indywidualnej, jaką w sobie tworzę dla siebie, mój świat wewnętrzny uzewnętrzniający się w zdarzeniach wokół mnie;
Świat tworzony pomiędzy mną a drugą osobą – taki nasz współ-świat;
Świat tworzony w grupie ludzi, w społeczności, w społeczeństwie, w mieście, w państwie, w grupie zainteresowań, ideologii itd.

To wszystko są PodRzeczywistości, działające w ogólnej, zaplanowanej Rzeczywistości.
Ta ogólna jest odgórnie stworzona i zaprogramowana. Taka Plaforma, Matryca, na której rozwija się Życie.

Te indywidualne są wstępnie zaprogramowane, jednak sami wybieramy na jakiej częstotliwości funkcjonujemy – na to wpływają nasze myśli, intencje, emocje i wynikające z nich decyzje, to jest nasze małe pole tworzenia i możliwości rozwoju, wzrastania i ewolucji świadomości. Myślę, że możemy całe życie przerabiać jedno zagadnienie poprzez doświadczanie jego rozmaitych aspektów lub wciąż przerabiać jeden i ten sam aspekt.

Dla przykładu uczymy się czym jest miłość – miłość taka, jaką popularyzuje się od lat na Ziemi, jej wersja zniekształcona – i przeżywamy cierpienia, które uważamy za miłość. Możemy tak cierpieć całe życie mówiąc, że miłość boli i wymaga ofiar. Będziemy doświadczać tego w rozmaitych relacjach i okolicznościach. Ale – możemy powiedzieć sobie dość i postanowić o dążeniu do zmiany, a tym samym rozpocząć proces dochodzenia do zrozumienia czym Miłość faktycznie jest. W efekcie dokonać transformacji świadomości poprzez zrozumienie i wprowadzenie zmian w sobie. I wszystko się zmienia. Cały Twój wewnętrzny, a co za tym idzie zewnętrzny świat.

Kiedy zmienia się jednostkowa wewnętrzna podrzeczywistość, to człowiek przemieszcza się na inną, rezonującą z nim płaszczyznę podrzeczywistości grupowej. Im więcej ludzi na danej płaszczyźnie, tym ona sama staje się silniejsza i wywierająca większy wpływ. Ta najsilniejsza zaczyna być dominująca.
Tym samym wpływamy na szerszą podrzeczywistość i stopniowo na Rzeczywistość ogólną, wzorcową, do której się dostrajamy.

Każdy dokonany skok ewolucyjny na jednostkowym poziomie przekłada się na ewolucję całości wszechświata.
A cały Wszechświat zawiera się w każdej jednostce.
Jest w nas niepojęte bogactwo i głębia.

A każdy sam może docierać do swojej głębi i odkrywać wspaniałe cuda oraz cudów doświadczać. Naprawdę wystarczy tego chcieć i czuć taką potrzebę oraz konsekwentnie ku temu podążać. Pamiętając przy tym , by wyzerować swoje oczekiwania i wyobrażenia. A stawać się coraz mocniej świadomym swoich potrzeb i wewnętrznych wartości.

Bo jeśli głowa jest pełna pragnień o lukrowanych pączkach, to upadek z tej wykreowanej przez siebie słodkiej wieży będzie bolesny. A jeśli tak się stanie i przyjmiemy to z pokorą, wyciągając wnioski, to upadek stanie się zalążkiem do wielkich zmian.



ŻYCIE NA NOWYCH ZASADACH
Przestrajając siebie na życie w Antymaterii, musimy porzucić myślenie kategoriami materialnymi. Myślenie wyłącznie o własnych korzyściach, zamienić na tworzenie dobra wspólnego w kategoriach planetarnych. Rywalizację, zamienić na współpracę. Zagarnianie – na współdzielenie. Eksploatację – na rekultywację. Syndrom ofiary i przerzucania odpowiedzialności na innych – na wzięcie odpowiedzialności za siebie, za swoje decyzje i życie. Zatroszczenie się o swoje dobro, potrzeby i o to co dla mnie ważne, zadbanie o własny komfort, uszanowanie i pokochanie samego siebie, wyzbycie się oczekiwań, że ktoś inny ma obowiązek zrobić to za mnie. A tym samym pozostawienie przestrzeni dla drugiego człowieka, dla innych. Okazywanie szacunku sobie wzajemnie. Zejście z drabiny hierarchiczności i zrozumienie, że każdy z nas ma takie samo prawo do życia i samostanowienia oraz taki sam obowiązek dostrzegania konsekwencji swoich działań dla innych i dla ogółu.
Kiedy w człowieku dokonuje się połączenie wewnętrznego zrozumienia, dotarcia do własnej głębi, połączenie pokoju i miłości z wewnętrzną siłą i mocą – dzieją się cuda.



NOWE DROGI. STARE MATRYCE.
Niektórzy zauważają, iż dokonało się obecnie rozdzielenie świadomości na Ziemi – nazwijmy to utworzeniem się dwóch równoległych ścieżek świadomościowych, jakie egzystują obok siebie na planecie. I są to raczej skrajnie odmienne częstotliwości. Myślę, że jedna jest dostrojona do materii, druga do antymaterii. Jeśli ktoś usilnie chce trwać przy starym, pozostanie na linii materialnej. A rolą niektórych jest godzenie tych skrajności poprzez uczestniczenie w zdarzeniach pomiędzy osobami reprezentującymi te przeciwieństwa. To bywa bardzo trudnym doświadczeniem, jednak jest ono potrzebne. To jak implementowanie ducha bezpośrednio w materię.

Obserwuję również głęboko uduchowione osoby, które dają się zwieść starym sztuczkom. Wydaje im się, że podążają nową drogą wzorcowości, ale nie dostrzegają, że to podrabiana i uszkodzona matryca, bazująca na martwych już starociach. Te stare energie i wzorce zdychają z głodu i szukają naiwnych, by zasilali je swoją energią. Miłość bez Mocy prowadzi do pozwalania na wykorzystywanie. Trzeba się zatrzymać i wyjść poza to, by złapać refleksję i mieć odwagę zobaczyć prawdę. W ewolucji świadomości nie ma dróg na skróty. Droga w Górę bywa kręta, a schody do Nieba pozbawione podpórek i zabezpieczeń.

Bezpieczeństwo to siła i odwaga w sercu, stała uważność, jasność widzenia, zdolność rozpoznawania co jest czym i uczciwość wobec siebie w tym rozpoznawaniu, jasno wytyczony kierunek, wartości, intencje, wytrwałość oraz świadoma łączność z tym, którego nazywamy Bogiem. A także nieustanna weryfikacja.

Ponownie nieudolnie staram się uformować w słowa, to co czuję, obserwuję i sama jeszcze nie w pełni pojmuję. Stale dążę do tego, by pojąć. Czasami chcę zrozumieć to, co niepojęte dla rozumu, a co serce i dusza czuje i ogarnia. Poszerza się moja wewnętrzna przestrzeń. Intelekt chciałby nadążać. A zrozumienie przychodzi jak błysk. Pojawia się. Jest. Znika. Chciałabym móc w rozumnych słowach je przekazywać, a jednak wielokrotnie mi się wymyka…



piątek, 2 grudnia 2016

DUCHOWA EWOLUCJA. KONIEC DZIECIŃSTWA - DZIENNIKI WRZEŚNIOWE 2016






Dzienniki, to rozmowy z samą sobą, zapis wielu refleksji i przemyśleń, a także przeżyć, olśnień i wglądów. Moje rozumienie rzeczy, w tu i teraz.


24.09.2016

Świadomość również ewoluuje na wysokich rejestrach.
Wychodzimy z etapu dzieciństwa.
Wchodzimy powoli w etap wzięcia odpowiedzialności za swoje decyzje i traktowanie z szacunkiem samych siebie. Również chodzi o szacunek dla przejawów świadomości w strefie materii trzeciego wymiaru, z jakim nasze wysokie stany świadomości tj. nasze wersje na najgłębszych poziomach, winny traktować same siebie na niższych poziomach.
To jednak następuje w efekcie pogłębiania samoświadomości, samopoznania w tymże trzecim wymiarze. Dopiero kiedy z tego niskiego pułapu dostrzeżemy jak traktujemy samych siebie, jak samym sobą  manipulujemy, jak wykorzystujemy i eksploatujemy  samych siebie i jakie trudne to jest do zniesienia oraz w efekcie postanowimy dokonać zmiany, wówczas informacja ta dotrze na najwyższe poziomy i na skutek sprzężenia zwrotnego  dokonana zmiana sposobu, w jaki traktujemy TUTAJ w materii samych siebie , swoje życie oraz otoczenie, wywrze wpływ na to, jak moja wysoka świadomość potraktuje mnie tutaj ,  z GÓRY.

Właśnie doprecyzowałam bardzo ważną konstatację, dokonaną na bazie własnych doświadczeń.  Niby oczywiste, a jednak wyciągnięte z własnej głębi nabiera wyjątkowego, odkrywczego znaczenia. Otóż…

Wchodzimy w etap świadomego podejmowania decyzji i odpowiedzialności za samych siebie na poziomie duchowym. Wszelkie reklamacje do Pana Boga, to zażalenia do samego siebie.
Dzieciom wygodniej jest obciążać odpowiedzialnością rodziców i też takie ich prawo. Ale to już za nami. Teraz decyduje samoświadomość    i    świadoma współpraca z wyższymi wymiarami.




Innymi słowy – aby na poziomie planowania zdarzeń dla naszego wymiaru mogły zostać wprowadzone konkretne zmiany w sposobie postępowania z nami tutaj, to konieczne jest, byśmy sami dostrzegli swoje tutaj postępowanie i fatalne jego dla nas skutki, chcieli dokonać konkretnej zmiany i taką podjęli decyzję.  Powyższe trzeba jeszcze połączyć ze zrozumieniem, że jesteśmy wersjami samych siebie z wyższych wymiarów, gdzie sami dla siebie przygotowujemy scenariusze zdarzeń.





czwartek, 1 grudnia 2016

NATURA RZECZYWISTOŚCI. BUDOWA WSZECHŚWIATA. ŻYCIE JAK FILM.








Dokonałam przeglądu swoich dotychczasowych zapisków, wizji i wglądów traktujących o naturze ludzkiego życia, istnienia oraz o tym jak to życie jest tworzone i czym się charakteryzuje. Zebrałam najbardziej interesujące i wartościowe fragmenty. Sama ponownie im się przyglądam i zestawiam z własnymi dokonaniami, doświadczeniem i zebraną wiedzą. Zyskuję szerszy obraz i wnikam głębiej. Być może staną się zalążkiem bądź uzupełnieniem Twojej własnej układanki. Każde trafne spostrzeżenie, rezonujące i pozostające w spójności z prawdziwą naturą wszechświata, przyczynia się do indywidualnego wzrastania, a także do poszerzania się świadomości życia.

Oto część druga.



BUDOWA WSZECHŚWIATA. NATURA RZECZYWISTOŚCI.

25.09.2014
Przebudziłam się około 4ej. Zanim to nastąpiło miałam ciekawe sny-przekazy. Oglądałam sceny i brałam w nich udział.

- DROGA - AUTOSTRADA, która rozwidla się i natychmiast pojawia się kolejna "odnoga", kiedy tego potrzebuję.
- JEST ZAMYSŁ i niemalże natychmiast następuje REALIZACJA.
Obecnie dzieje się to w zasadzie symultanicznie.
PROJEKTUJEMY, PLANUJEMY I BUDUJEMY. Jednocześnie.
- Świadomość porozumiewa się językiem abstrakcji, a nie rozumowym myśleniem.
Przełącz swój umysł na odbieranie obrazów, symboli, skojarzeń, haseł.
Zmień sposób myślenia i POSTRZEGAJ.

To iluzja, że TO dzieje się na jakimś ogromnym obszarze - Kosmos, Wszechświat.
Tak naprawdę TO wszystko rozgrywa się na MAŁEJ POWIERZCHNI.
A nam tylko wydaje się...
I - poruszamy się po okręgu. Wszystko dzieje się równocześnie. Równolegle dziejące się rzeczywistości można przedstawić jako zawieszone w przestrzeni kwadraty-ekrany zdarzeń, na każdym wyświetla się oddzielny film mojego/naszego życia.

Fraktalna budowa Wszechświata sprawia, że podstawowe wzory są multiplikowane i stąd wrażenie, że ON jest przeogromny. To efekt multiplikacji. A wszystko można zawrzeć na niewielkiej powierzchni. Reszta to powielanie.

30.09.2014
Spałam ciągiem 7 godzin, co mi się zdarza sporadycznie.
Budząc się czułam, że w nocy ciężko pracowałam. 6 godzin pracy + 1 godzina zakręconych snów.

Byłam w sali kinowej, w innej rzeczywistości. Stamtąd oglądałam to, co wydarza się tutaj. Byłam widzem i aktorem, a wcześniej ten film przygotowywałam.

Multipleks, w którym znajduje się wiele sal kinowych przypomina wielowymiarową rzeczywistość.
W każdej z kinowych sal znajduje się oddzielny ekran i wyświetlany jest inny film do obejrzenia.
Jednocześnie TWORZYMY, bierzemy w nim UDZIAŁ, WYSTĘPUJEMY na ekranie zdarzeń
oraz wchodzimy do sali kinowej, aby obejrzeć ten film.

Dla aktora najciekawszą jest (i stanowi największe wyzwanie, pole do popisu i przeżycia przygody) TRUDNA ROLA, wymagająca konkretnych umiejętności, pokonywania trudności, charakteryzująca się głębią emocjonalną.
Role banalne, proste, zwyczajne, łatwe, nie są atrakcyjne.
Teraz - zastanów się, dlaczego wybieramy sobie TAKIE ŻYCIE?
Sami je sobie planujemy, bo chcemy przeżywać, doświadczać rozmaite stany!
Nie chcemy się nudzić. Wolimy role oskarowe.


Natura Rzeczywistości jest wielowarstwowa. Jestem tutaj, a równocześnie siedzę sobie bezpiecznie w przezroczystej bańce, zawieszonej w przestrzeni i obserwuję te wydarzenia, w których biorę udział. Jestem uczestnikiem i obserwatorem. Doświadczając w przejawionym świecie i osiągając wewnętrzne zrozumienie, dokonuję realnych zmian. Jako obserwator z zewnątrz zachowuję dystans do wydarzeń, zwłaszcza tych, na które nie mam wpływu. Wiem, że wewnętrzny spokój jest moją siłą i podstawą, by przetrwać w tym dynamicznie zmieniającym się świecie.



KAŻDY Z NAS JEST NIM

12.01.2015
Sny.. jeszcze pamiętam strzępy scen, przewijających się przed moimi oczami… Jedna scena przenika drugą, przenikają się wzajemnie…
Wstaję. Myśli cisną się. Wnioski jasno, wyraźnie widoczne.

Każdy z nas jest NIM.
ON jest każdym z nas.
Widzę to znowu, tyle że inaczej. Odkrywam na nowo.
ON odgrywa każdą z ról poprzez nas.
Jesteśmy jak lalki-marionetki, takie kukiełki na jego palcach, a każdym porusza inaczej. Każdy jest inny i unikalny, czego innego ma doświadczać, ma swój charakter i przeznaczenie.
Widzę dłoń, a na każdym palcu nałożoną inną postać. Widzę rękę, która trzyma wiele nitek, a na końcu każdej tańczy marionetka…

Osobowości… to jest tak, jak rozmaite głosy w twojej głowie; podosobowości; wewnętrzne rozmowy różnych głosów – różnych wersji ciebie samego. Każdy ciągnie w swoją stronę, inaczej widzi twój świat, inne ma zadanie i cele, ale...
Każdy z tych głosów jest innym tobą, każdy siedzi w twojej głowie. Ostatecznie to ty zarządzasz każdym z nich – tym lepiej, im bardziej jesteś ich świadom. Świadom ich istnienia. Im bardziej szanujesz ich indywidualność i prawo głosu. Każdy z nich jest tobą. Ty jesteś każdym z nich, widzianym z innej strony.

Jesteśmy wielką gromadą głosów w jednej głowie. I wcale nie ma nas biliardów – w swej esencji jest nas konkretna grupa,
a każdy z nas ma wiele wiele wiele wersji siebie samego, aby móc przeżywać różne stany, w różnych rzeczywistościach.
By odgrywać rozmaite role na scenie Wszechżycia. A zmiana, dokonana w jednej rzeczywistości, wpływa na zmianę każdej wersji we wszystkich pozostałych odsłonach nas samych.
Widziałeś film "Incepcja"? Spójrz na tę historię szerokim kątem... i szeroko przymkniętymi oczyma...
Klocki domino... popchniesz jeden, a wszystkie pozostałe zmienią swoją pozycję.

Czy zatem każdy z nas jest odpowiedzialny za wszystko, co dzieje się tutaj?
Czy my to wszystko zrobiliśmy sobie nawzajem?
I tak, i nie.
Siadając na wierzchołku widzisz głównego manipulatora – admina – nadzorcę, pociągającego za wszystkie sznurki. Schodząc na niższe piętra zobaczysz jego wyspecjalizowane komórki i okaże się, że każda jest odpowiedzialna za… SIEBIE.


Znowu nieudolnie przekładam na słowa to, co czuję i widzę w języku abstrakcji… Macam, szukam, składam kawałki układanki.

18.01.2015
We śnie słyszę fragmenty rozmowy:
„ … wy żyjecie 60 lat i to nie wystarcza… nie synchronizuje się z całością istnienia…"
Rozumiem, że trzeba zmienić coś w systemie, to nie może dalej funkcjonować tak, jak dotychczas. Ludzie powinni żyć znacznie dłużej i takie było pierwotne założenie, abyśmy mogli tutaj, w tej rzeczywistości realnych zmian, dokonać faktycznie konkretnych działań. Tymczasem długość naszego życia została celowo skrócona, aby uniemożliwić nam działanie. Kiedy stajemy się dojrzali, zyskujemy wgląd w wewnętrzną mądrość i już WIEMY, wówczas umieramy… nie wystarcza nam czasu… To MUSI się zmienić.

Wygląda na to, że czas został celowo rozciągnięty, a my wciągnięci w tzw. koło karmy, by kręcić się jak chomik w swoim kołowrotku... mamieni iluzoryczną obietnicą szczęścia, bez szans na bezpieczne opuszczenie tej karuzeli. Jedynie ci pełni determinacji mogli wyskoczyć w pędzie, doznając poturbowania, ale również uwolnienia, poniekąd. To jednak ma się zmienić. Mamy przerwać to błędne koło. Przejrzeć na oczy. Dostrzec niewolniczy system. Dokonać przeprogramowania. Zrozumieć, że nie wszystko złoto, co się świeci...



WSZYSTKO TOCZY SIĘ PO SPIRALI

24.01.2015
Przeżywam swoje „AHA!”
Nagłe olśnienia, głębsze zrozumienie tego, co teoretycznie dawno wiadomo…

Ludzie szukają wyższych wymiarów, wysokich wibracji,  poza sobą, na zewnątrz, gdzieś daleko stąd. W niebie. W kosmosie.
A one są wewnątrz nas! Dokładnie odwrotnie, niż wielu sobie wizualizuje!
Niby wielokrotnie powtarzane jest: - wejdź w siebie, wejdź do wnętrza;
A jednak ludzie, w przeważającej większości swej populacji, wciąż kierują uwagę na zewnątrz. Zwracają się ku Bogu w kościołach, świątyniach, w niebiesiech... Czynią świętymi innych ludzi i wywyższają ich...

Moje "AHA!" – widzę wewnętrznie, czuję tak mocno – spirale, wiry układające się przestrzennie…
Na zewnątrz są najniższe wymiary, najniższe częstotliwości.
Im bardziej do wewnątrz – tym wyższe częstotliwości, aż do samego „centrum dowodzenia”.
My jesteśmy wersjami samych siebie z innych poziomów.
Schodzimy coraz „NIŻEJ” czyli coraz bardziej NA ZEWNĄTRZ; sami dla siebie przygotowujemy TAM, to co TU. Rzecz w tym, że na kolejnych poziomach zaczynamy coraz bardziej żyć własnym życiem tej konkretnej wersji nas samych. Zmienia się nasz sposób i punkt widzenia, zyskujemy nowe, inne zrozumienie i postrzeganie rzeczy oraz rzeczywistości. Co innego okazać się może ważne na danym poziomie, niż było planowane w „Centrum dowodzenia”.
WSZYSTKO TOCZY SIĘ PO SPIRALI.
Po spirali przechodzimy z poziomu na poziom, z wymiaru do wymiaru, na kolejne piętra. To dzieje się płynnie i „na zakładkę”, tak jak po spirali toczy się życie wszechświata, a jest ono odzwierciedleniem tego, co wewnątrz nas samych.

Widzę płaskie rysunki koła i przestrzenne wiry.
Pierwotny rysunek koła w kole, to uproszczenie, spłaszczenie przestrzennego wiru, przestrzennej spirali. Wyobraź sobie dziecięcą zabawkę – sprężynę z plastiku, schodzącą po schodach. Kiedy ją złożysz, położysz płasko, zobaczysz  w uproszczeniu koło. Kiedy wprawisz ją w ruch – ujrzysz przestrzenną formę spirali…