wtorek, 29 listopada 2016

ŻYCIE JAK FILM - PRZEMIANA STARYCH WZORCÓW. NOWE KSZTAŁTY. NOWE WARTOŚCI.









ŻYCIE JAK FILM -  MYŚLI ZEBRANE.
PRZEMIANA STARYCH WZORCÓW. NOWE KSZTAŁTY. NOWE WARTOŚCI.

Dokonałam przeglądu swoich dotychczasowych zapisków, wizji i wglądów traktujących o naturze ludzkiego życia, istnienia oraz o tym jak to życie jest tworzone i czym się charakteryzuje. Zebrałam najbardziej interesujące i wartościowe fragmenty. Sama ponownie im się przyglądam i zestawiam z własnymi dokonaniami, doświadczeniem i zebraną wiedzą. Zyskuję szerszy obraz i wnikam głębiej. Być może staną się zalążkiem bądź uzupełnieniem Twojej własnej układanki. Każde trafne spostrzeżenie, rezonujące i pozostające w spójności z prawdziwą naturą wszechświata, przyczynia się do indywidualnego wzrastania, a także do poszerzania się świadomości życia.




ROZPAD STARYCH SYSTEMÓW

Maj 2011
Pomyślałam sobie – marzenia są w życiu najważniejsze, ja je mam i podążam za nimi, tak się dzieje od lat. Miałam świadomość swoich lęków oraz strachu, jaki wielokrotnie mnie paraliżował. Jednakże miałam też odwagę. Paradoks? A może właśnie tam, gdzie jest strach, pojawia się odwaga? Może strach wzbudza odwagę, a ta pozwala nam przejść przez strach, wyjść poza strach?

Kiedyś nie dostrzegałam swojej odwagi, później jej nie doceniałam.
Teraz wiem, że byłam tchórzem, który miał w sobie odwagę.


19 kwietnia 2013
Tak trudno jest uwolnić się od potężnego uwarunkowania, jakim jest potrzeba życia z mapą w ręku. To uwiązanie i uzależnienie od planowania, wyznaczania celów, opierania się na drogowskazach i wytyczonym szlaku.
Choć jest to bardzo proste, nie jest w praktyce łatwe. Właściwie dlaczego? Wygląda na to, że ulegamy przyzwyczajeniom i programom, jakie nami kierują. Funkcjonujemy w społeczeństwie o silnym przekonaniu, że życie da się zaplanować, zabezpieczyć i stworzyć sobie trwałą stabilność. A tak nie jest. Wszystkie konstrukcje są niestabilne. Pewna jest tylko zmiana. W każdej chwili to, co z mozołem zostało zbudowane, może rozpaść się jak domek z kart. Żyjemy z resztą w czasach, kiedy przestarzałe systemy rozlatują się na naszych oczach, a świat przybiera nowe kształty.



TWORZYĆ NA ZEWNĄTRZ TO, CO JEST WEWNĄTRZ MNIE!

Kwiecień 2014
Chcę czuć, że jestem właściwą osobą na właściwym miejscu.
Czuć, że wykonując daną pracę pozostaję sobą. Po prostu. Niczego nie udawać. Niczego nikomu nie udowadniać. Kierowanie się ambicją pozostawiam w przeszłości.
Gdybym w tej chwili z całą pewnością wiedziała i czuła, co to jest, całą sobą zmierzałabym ku temu. Nie wiem, a i tak całą sobą zmierzam do tego, co dla mnie najlepsze, najodpowiedniejsze, ku samej sobie i robieniu tego, do czego jestem przygotowana, co we mnie JEST.

Wciąż szukam swojego miejsca. Wciąż odkrywam samą siebie. Dokonuję  samo-poznania. I nadal widzę tylko mały kawałek, pomimo wielu lat poszukiwań. I kolejny raz samej sobie zadaję pytanie: - KIM WŁAŚCIWIE JESTEM?
Dlaczego tutaj przybyłam? Co jest moim zadaniem? I częściowo pojawiają się odpowiedzi. Obserwuję siebie, okoliczności w jakich przychodzi mi być, sytuacje. Jednak jeszcze nie widzę wyraźnie, czym konkretnie mam się zajmować, aby realizować siebie i czuć satysfakcję – przede wszystkim wewnętrzną, ale również finansową. Z perspektywy czasu widzę, iż wszystko co wydarzyło się przez te lata, było zwyczajnie potrzebne i miało swoje wielowymiarowe znaczenie. Sprzątałam, czyściłam, przygotowywałam przestrzeń.

Prowadzenie bloga daje mi dużo radości, jest to moje własne pole tworzenia. Ale to wciąż nie wszystko. Potrzebuję przestrzeni, w której znajdę się z właściwymi ludźmi, aby we właściwych, sprzyjających okolicznościach TWORZYĆ NA ZEWNĄTRZ TO, CO JEST WEWNĄTRZ MNIE!



MYŚL JAKO TWORZYWO, A ŻYCIE TO FILM.

Sierpień 2014
Znowu dałam wyciągnąć z siebie energię. Otworzyłam się, pomimo głosu intuicji. Osłabłam.
Nogi odmawiają mi posłuszeństwa.

Nie możesz tak każdego wpuszczać.
Musisz chronić siebie.
Nikt nie wymierza Tobie kary.
Sama oceniaj, co jest słuszne i bądź w zgodzie ze sobą.
Tylko Ty sama karzesz siebie. Poczucie winy prowadzi do potrzeby ukarania siebie.
Tak dzisiaj mówił do mnie Ojciec. Nogi mają się lepiej.
*
Rozmawiam z panią, która przychodzi posprzątać dom. Kilkoro dzieci. Mąż jeździ w trasy. Ludziom wokół ciężko. Bez pracy, bez pieniędzy, na wsi przynajmniej jakąś marchewkę na polu sąsiada znajdą. A praca jak jest, to za tak marne pieniądze... Po jej wyjściu siedzę i płaczę. Głośno rozmawiam ze sobą i z Bogiem o tym, jak ciężko żyje się ludziom, dlaczego tak jest, że to niesprawiedliwe i jak ja mam żyć? To mnie przytłacza.
*
Przyglądam się sobie, jakbym oglądała jakiś film. Film, który za chwilę dobiegnie końca.
Ale to nie zapowiada się na happy end. Szykujcie pudełka chusteczek. I gorącą herbatę. Mogło być tak pięknie. A jest, jak jest. Kolejny depresyjny wspaniały egzemplarz człowieka, który… nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.
To wydaje się tak nie realne, zupełnie jak obca historia, kiedy słuchasz opowieści o innym człowieku i kompletnie nie wyobrażasz sobie, że mógłbyś nim być Ty SAM. A tu psikus! To moja historia! Łzawa. Ocean łez. W ciągu ostatnich 15 lat umierałam cztery razy. Uzyskałam nową tożsamość. I mam wrażenie, że znowu umieram. Ale inaczej. Wyczerpały mi się pomysły na siebie. Nie wiem – jak? I nie mam znów sił. Czy to ma być koniec? To trochę głupie. Ale ja chyba nie umiem zmienić swojego życia. A taka ładna jestem…
*
Znalazłam inspirację. Położyłam się spać spokojna. Rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Przytuliłam siebie samą. Poczułam się lekko.

Myśl jest najprawdziwszym tworzywem.
Swoimi myślami i przekonaniami tworzymy swój świat, który staje się naszą rzeczywistością.

Kiedy wejdziesz do cudzego świata lub pozwolisz, by Ciebie ktoś tam wciągnął, musisz grać zgodnie z jego regułami.
W swoim świecie sam tworzysz własne reguły.
*
UZDRAWIAM SWOJĄ DUSZĘ, A UZDRAWIAJĄC SWOJĄ DUSZĘ, UZDRAWIAM ŚWIAT.
*
Dopóki na Ziemi będą ludzie, chcący walczyć za ojczyznę, dopóty na tej planecie będą trwały wojny.
*
Żyj w ufności. Zaufaj życiu. Jeśli pokochasz siebie i swoje życie niezależnie od tego, jak ciężko ci jest i równocześnie zaufasz życiu, przekonasz się, że życie o ciebie zadba.
Jeśli jednak będziesz wciąż walczyć z życiem, stawiać opór temu co nieuniknione, świat okaże się dla ciebie niezwyciężony. Będziesz wciąż otrzymywać ciosy, a trudności będą się piętrzyły.
UFNOŚĆ I WDZIĘCZNOŚĆ DZIAŁAJĄ REALNE CUDA.
DZIŚ JESTEM NOWYM CZŁOWIEKIEM.


TRANSFORMACJA EMOCJI. POZNANIE SIEBIE.

26.08.2014
TY JESTEŚ tak naprawdę jedyną osobą, której szukasz w życiu.
TY JESTEŚ NIM, a On zawiera się cały w Tobie.
WSZYSTKO, czego potrzebujesz, JEST już w Tobie.

TAO nie jest do rozumienia. Nawet nie staraj się zrozumieć.
Pogłębiaj swoją INTUICJĘ. Przełam bariery rozumowego myślenia.
Wyrwij się ze schematycznego, ograniczonego myślenia zamkniętego w ciasnych ramach programującego twój umysł systemu.

Wypłyń na szerokie wody. Poczuj Przestrzeń. Uwolnij umysł. Kocham Cię.

Rozwijaj swoją indywidualność. To właśnie ona może okazać się najcenniejszą wartością we Wszechświecie. Jesteś niepowtarzalny, jedyny taki w całej historii wszelkiego istnienia.


29.07.2014
W ŻYCIU NIE CHODZI O TO, ŻEBY BYĆ ŚWIĘTYM,
ALE BY PODEJMOWAĆ SŁUSZNE DECYZJE I ROBIĆ TO, CO JEST SŁUSZNE. TU I TERAZ. W TYM MOMENCIE.
Emocje trzeba poczuć, dostrzec, rozpoznać. Oczyścić, odpuścić i pójść dalej bez obciążenia.
Z pewnością nie są po to, by je w sobie tłamsić, gromadzić i nosić – ponieważ prędzej czy później wybuchną. Im później, z tym większym hukiem.
Emocje nie są po to, by strzelać nimi do innych ludzi, którzy akurat stanęli na twojej drodze.

W ŻYCIU MIĘDZY INNYMI CHODZI O TO, ABY BYĆ ODPOWIEDZIALNYM ZA SWOJE EMOCJE. A CO ZA TYM IDZIE – NIE ROBIĆ Z INNYCH TARCZY STRZELNICZEJ, ANI Z SIEBIE CELU, DO KTÓREGO INNI MOGĄ STRZELAĆ.



WOLNOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ. PRZEBUDZENIE I CZŁOWIECZEŃSTWO.

Wielu ludzi myśli o sobie, jako o przebudzonych, a może nawet pretendujących do oświeconych, cokolwiek to oznacza.

Przebudzić się można na wiele sposobów i w wielu aspektach życia. Być może w jakimś się już ocknąłeś, a w wielu innych wciąż śpisz...

Weganizm jest wg mnie jednym z aspektów przebudzenia świadomości. Ale bynajmniej nie jedynym. Można być weganinem wrażliwym na los zwierząt i troszczącym się o swoją roślinną dietę, ale być ślepym na stojącego obok człowieka. Co więcej – można nie dostrzegać siebie samego i zamknąć się na samopoznanie. A jeśli nie widzisz siebie, to czy faktycznie zobaczysz innych?


29.07.2014
DEKLARACJA ODPOWIEDZIALNOŚCI

ZERO OCZEKIWAŃ. ZERO OCZEKIWAŃ. ZERO OCZEKIWAŃ.
ZERO WYRACHOWANIA. ZERO WYRACHOWANIA. ZERO WYRACHOWANIA.
JA BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA MOJE OCZEKIWANIA, JEŚLI SIĘ POJAWIAJĄ. PRZYGLĄDAM SIĘ SWOIM MYŚLOM I ZAPOBIEGAM ROZWIJANIU SIĘ PROJEKCJI NA INNYCH.
TY BIERZESZ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWOJE REAKCJE, ODCZUCIA, PROJEKCJE.
BO JEŚLI JA NIE WYWIERAM NA CIEBIE PRESJI, A TY CZUJESZ SIĘ TAK JAKBYM TO ROBIŁA, TO OZNACZA, ŻE PROBLEM SIEDZI W TWOIM, NIE W MOIM UMYŚLE.
TOTALNA WOLNOŚĆ OZNACZA TOTALNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWOJE MYŚLI, INTENCJE, CZYNY.

NIKT NIE MUSI SPEŁNIAĆ MOICH OCZEKIWAŃ.
JA NIE MUSZĘ SPEŁNIAĆ CUDZYCH OCZEKIWAŃ.
Niech każdy robi to, co uważa za słuszne.


29.07.2014
Najcenniejszą wartością i tym, co pozwala nam wzrastać duchowo jest nasze CZŁOWIECZEŃSTWO.
Rozwój duchowy w praktyce nie oznacza fruwania na błękitnej chmurce kilometr nad ziemią i odseparowania się od problemów związanych z codziennym życiem. Jest dokładnie odwrotnie. Pogłębianie świadomości i praca energetyczna ma iść w parze z budowaniem życia w materii. Żyjemy tutaj, na tej planecie, otoczeni zarówno antymaterią jak materią. Mamy sprawdzać się i weryfikować w obu tych sferach.
O moim człowieczeństwie świadczy mój stosunek do siebie, do drugiego człowieka, do innych istot. Integralnie.


DAR ŻYCIA. WYZWOLENIE DUSZY.

30 sierpnia 2014
Ten holograficzny świat jest przez kogoś budowany.
Ktoś go projektuje, planuje i realizuje. Ktoś stawia kolejne elementy na właściwym miejscu. To nie robi się samo z siebie. Jeżeli wszystko (Wszechświat i to, co poza nim - Bóg i Wieczność) jest Umysłem, to ten UMYSŁ może przejawiać się w tryliardach mniejszych umysłów i każdemu z nich nadać charakter i funkcję. I każdy z nich może tworzyć, kreować. To wydaje się tak oczywiste.

Sam fakt, iż świadomość może przejawić się w sferze bytu materialnego i doświadczać życia ludzkiego jest WIELKIM DAREM ORAZ NIEPOWTARZALNĄ MOŻLIWOŚCIĄ WZRASTANIA. Choćby to była krótka chwila. Być może nawet nie wiesz, jak szczęśliwa jest Dusza, mogąc jej doświadczyć.
Jestem wdzięczna za życie i możliwość doświadczania go tu, w materii.

Od Ciebie zależy, jakimi wytycznymi posługujesz się obecnie w życiu i jakie wytyczą Twoje życie jutro.

Zawsze możesz wytyczyć nowy kierunek



02.09.2014
Uważaj na świętych.
NIE MA ŚWIĘTYCH LUDZI.
Idea "świętego", to wymysł ciemnej strony Mocy, aby mieszać w ludzkim ego i rozbudzać pychę oraz tworzyć manipulacje za pomocą "autorytetów".

Filmowy Matrix istnieje i funkcjonuje bardzo podobnie do filmowej wersji.
Zobaczyłam to wyraźnie.

15.09.2014
Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie i przestać narzekać.
Doceniać TO CO JEST i zaprzestać zwalania odpowiedzialności na innych; na system, na, na, na... Dość narzekania! Dość biadolenia! Każdy z nas odpowiada za obecny stan rzeczy.

21.09.2014
Tyle się dzieje. Myśli, refleksje, wnioski, olśnienia. Chciałabym móc wszystko zapisywać i przekazywać. Nie nadążam.


ODDANIE SIĘ BOGU
Proszę Cię, dla Twego własnego dobra, jeśli chcesz oddać się Bogu, zrób to poza kościołem, poza religią. Nie oddawaj się Bogu w kościele. Zaprzestań oddawania się fałszywym bożkom. Otwórz oczy i dostrzeż ich PRAWDZIWĄ TWARZ.
One nie są tym, za co je bierzesz.
Jedynym miejscem, gdzie możesz oddać się Bogu, jest Świątynia Twojego Serca.
Tylko zwracając się do własnego wnętrza odnajdziesz DOM. Zjednoczysz się z własną Duszą. Spotkasz Boga. Tylko tam poczujesz Jedność. Zawsze tam byłeś i jesteś. Tylko na chwilę się pogubiłeś. Wyruszyłeś w Podróż, by powrócić do Domu. Odnajdziesz go w swojej Duszy.

23.09.2014
Dziś mogę stwierdzić to z pełnym przekonaniem:
Moja Dusza była zniewolona.
Dziś moja Dusza jest wolna.
TY TEŻ MOŻESZ TEGO DOKONAĆ.



ENERGIA Z SERCA DO SERCA

21.02.2016
Obudziłam się rano z uczuciem radości, błogości, wypełniona szczęśliwością.
Uśmiech na twarzy. Radość w ciele.
Krótko przed obudzeniem widziałam i przeżywałam scenę wizyty u mnie Przyjaciela.
Charakterystyczny był jego niski wzrost.  Jednak moje serce czuło, że to WIELKI PRZYJACIEL.

Odczuwałam w sobie, zwłaszcza w rejonie klatki piersiowej i splotu słonecznego, silną, przyciągającą do niego energię. Czułam wielką radość – Radość i Szczęśliwość z naszego spotkania. Właściwie czułam to całą sobą. ODCZUWANIE mnie ogarnęło.

Miałam bardzo wyraźne i jasne przeświadczenie, że WŁAŚNIE TO ODCZUWANIE, ta silna energia rozświetlająca i powiększająca mnie OD WEWNĄTRZ, jaką czułam do Niego i jaka zaistniała między nami – TO JEST NAJCENNIEJSZE I NAJWAŻNIEJSZE.

To UCZUCIE przyćmiewa wszystko co dzieje się dookoła. Wszelkie ograniczenia i niedogodności tego doczesnego, materialnego, matriksowego świata przestają mieć znaczenie, znikają.
Ważne jest TO UCZUCIE – ENERGIA Z SERCA DO SERCA.

Czuję się od rana taka radosna, energetyczna, witalna.




ISTOTA ZDARZEŃ

28.02.2016  
Każde zdarzenie w naszym życiu jest ważne samo w sobie.
Równocześnie niesie jakieś przesłanie oraz własną esencję.
Ta esencja, to sedno sprawy czyli istota zdarzenia jest także konkretną Istotą.
Ona jednocześnie stanowi zaczyn czegoś nowego. Stanie się zasileniem nowych zdarzeń.
Ważne, bym umiała dostrzec tę Istotę.

Do rozmyślań na ten temat skłoniło mnie moje doświadczenie na granicy snu.
Bo tak naprawdę to nie był sen, a raczej przebywanie pomiędzy światami, doświadczanie innej rzeczywistości.
Tam widziałam to wyraźnie.

ZDARZENIA
Na nasze rzeczywiste zdarzenia nałożona jest „nakładka”. Jedno i drugie ma znaczenie.
Człowiecze życie jest ciągiem zdarzeń.
Zdarzenia po prostu zachodzą. Podejmujesz decyzję, dokonujesz wyboru. I wszystko się zmienia. Brak decyzji też jest wyborem.
To w jaki sposób rozmawiamy ze sobą, co chcemy sobie tak naprawdę przekazać -  to kreuje nową istotę – istotę zachodzącego właśnie zdarzenia. Esencja naszej rozmowy stanowi zaczyn do czegoś Nowego. Wytwarzamy pewien rodzaj energii, myślokształtów, uczuć – to nabiera kształtu, barwy, charakteru, to tworzy się pomiędzy nami i zaczyna niejako żyć własnym życiem – to jest właśnie ta „Nakładka” na zachodzące rzeczywiste zdarzenie. Ona wynika z tego, co w nas. Ta „Nakładka” stanowi zaczyn, zalążek kolejnych nowych zdarzeń. Jest żywa. Jest pulsującą życiem Istotą. Warto mieć świadomość tego, co tworzymy. To właśnie buduje później kolejne zdarzenia w naszym życiu, a także w życiu toczącym się wokół nas. W ten sposób budujemy siebie oraz otaczającą nas rzeczywistość.




DOBRO ZAWSZE POWRACA
Nigdy nie należy podupadać na Duchu ani tracić ufności w dobry los. Ciężkie chwile są przejściowe i choć czasem trwają zbyt długo, to zawsze dokładnie tyle, ile potrzeba. Jeżeli tylko postępujemy w życiu uczciwie, w zgodzie ze sobą, możemy być pewni że dobro powróci do nas. Trudne wydarzenia są najczęściej (jeśli nie zawsze) lekcją, a czasem egzaminem sprawdzającym czy już lekcja została przerobiona, czy jesteśmy gotowi aby pójść dalej.

Zatem stawiam kolejny krok i… do zobaczenia na Drodze!








SPOTKANIE Z SOBĄ – SPEŁNIENIE CELU. DZIENNIKI 2016








Dzienniki, to rozmowy z samą sobą, zapis wielu refleksji i przemyśleń, a także przeżyć, olśnień i wglądów. Moje rozumienie rzeczy, w tu i teraz.


Czerwiec obfitował w ważne wydarzenia i przekazy. Zamykał się ważny etap. Dopełnił się krąg.

Dominowało we mnie poczucie, iż staję się CORAZ BARDZIEJ NIKIM.


26.05.2016
Już wiem co tak mnie ostatnio ciśnie. To ten ostry, pchający w górę trójkąt. Tak naprawdę ciśnie od lat, tyle że z coraz większym natężeniem. A ja staję się coraz większym NIKIM, stąpającym po coraz cieńszej linie, na coraz większej wysokości.


19.06.2016
Wizja
Widzę budynek - podłużny pawilon parterowy, wewnątrz korytarz i pokoje jeden za drugim. Jestem sama w jasnym pokoju na końcu korytarza. Drzwi są otwarte.
Wychodzę na korytarz i widzę, że właśnie przyszła moja Matka.
MATKA TRZYMA GITARĘ W CZARNYM POKROWCU.
Patrzy w bok, w stronę otwartych drzwi pokoju.
Myślę, że pewnie przyszła na lekcję gry na gitarze. Ale jeszcze nie ma Nauczycielki.
Ja na widok Matki spuszczam głowę w dół i odwracam się w drugą stronę. Nie mam śmiałości spojrzeć jej w oczy ani pierwsza się odezwać, chociaż w głębi siebie oczekiwałam na spotkanie z nią. ALE JA TUTAJ TYLKO SPRZĄTAM. JESTEM NIKIM. Robiłam porządki.


Wraz z tą wyrazistą i wyzwalającą emocje wizją, nastąpiło rozkodowanie programu poczucia winy – jednego z najsilniej kontrolujących i ubezwłasnawalniających ludzkość programów.


20.06.2016 (dzień przed Przesileniem)
Proces na jawie

Miałam dziś rano przemyślenia nad tym, jak coraz mniej ludzi kontaktuje się ze mną, jak staję się coraz bardziej samotna, sama... pomyślałam, że tak się dzieje kiedy wchodzę coraz głębiej w siebie, coraz bliżej własnego Centrum. Im bliżej tego Centrum, tym mniej ludzi wokół. Również tym mniej ludzi, którzy ze mną rezonują, a coraz więcej tych, którzy sami się odsuwają. A ja sama coraz częściej nawet wolę być sama ze sobą.

Zamknęłam oczy zagłębiając się w sobie i odczuwanie tego doświadczenia BYCIA W CENTRUM. Wówczas zobaczyłam siebie stojącą na okrągłej białej planszy, dokładnie po środku, a po środku pod moimi stopami było czarne koło (nie okrąg, koło). To wyglądało nieco podobnie jak plansza strzelnicza, a ja stałam "w dziesiątce". W Ciszy.

Kiedy otworzyłam oczy, mój wzrok przyciągnął napis na butelce.
Jednak uwagę skupiłam na trzech literach ANA. Natychmiast wiedziałam, że one mają znaczenie. Jak w MirANdA. Od A do A.
Powrót do siebie, do swego Centrum.

Podróż przez cały alfabet = od A do Z i ponownie do A. Do samego siebie. Jednak to jest już całkiem inne A. To A na nowym poziomie. Powrót do Domu – Podróż dopiero się zaczyna.

Zrozumiałam, że to właśnie jest Miranda – spełnienie mojego nowego imienia, jakie w przekazie otrzymał Andrzej. Miranda – Powrót do Siebie. MIRanda – Niosąca Pokój.


28.06.2016
Miałam dziś niesamowitą, wyrazistą i mocno symboliczną wizję we śnie.
Pokazała, jak ważne zachodzą we mnie zmiany.

Wszelkie zmartwienia i czarne myśli same wymaszerowały z mojej sypialni. I z mojej głowy. Tak właśnie się czuję. To wielka ulga. Myślę, że to wspaniały efekt przejścia od A do A.

Niepokoje przemieniły się w strażników mojego wewnętrznego bezpieczeństwa i spokoju.
Długa droga za mną.
Nowa – przede mną.




24.09.2016
Zmiękczanie siebie – miękkość, łagodność, wyrozumiałość.
Wzruszenie – odczuwam wzruszenie i radość pisząc te słowa. Widzę piękną, długą Drogę przede mną. To Droga Samospełnienia. Tak długo na to czekałam, tak intensywnie na to pracowałam.

Wnikanie w Duchowość Siebie.
Uduchowienie Materii.
Ewolucja Świadomości.
Dostrzeżenie, zrozumienie, uwolnienie.

Wejście „na szczyt”. I zejście "na dół", aby energię Centrum i zdobyte, wypracowane doświadczenia zaimplementować bezpośrednio na niskich poziomach.

GÓRA  -   DÓŁ
NIEBO   -   ZIEMIA
NIEBO    -    JA    -    JĄDRO ZIEMI


ODWAGA, BY BYĆ SOBĄ.
ODWAGA, BY POZNAĆ SIEBIE I STANĄĆ Z SOBĄ TWARZĄ W TWARZ.
ODWAGA, BY ZMIENIAĆ SIEBIE.

TOWARZYSZ DROGI – INICJATOR ZMIAN
Ta praca z ludźmi ma być bardzo głęboka, duchowa, świadomościowa. Ma dotykać głębi, łączyć człowieka z głębokim poziomem jego samego.
Mam inicjować kolejne zmiany, poruszać, wstrząsać … sprawiać, że nic nie będzie już takie samo. Ja wykonuję pracę, dotykam Ciebie, poruszam, potrząsam. Ty wykonujesz pracę – otwierasz się, chcesz zmiany, wchodzisz w siebie. Ja towarzyszę, asystuję. Mogę wskazać kierunek. Mogę otwierać twoje oczy. Jednakże to TY podejmujesz decyzję i stawiasz kolejne kroki. To TY decydujesz, czy otwarte już oczy PATRZĄ I WIDZĄ.




OD    A     DO    A
SPOTKANIE Z SOBĄ – SPEŁNIENIE CELU

Kiedy osobowość doświadcza stanu, w którym przekonuje się i WIE, że JEST NIKIM – osiąga PUNKT ZERO    -    a   jednocześnie JA doświadcza stanu , w którym ŚWIADOMOŚĆ JEST WSZYSTKIM.

Te dwa przeciwstawne stany jednoczą się w Tobie/we mnie/w Istocie – w ISTNIENIU, którym JESTEM.

To nałożenie się NAJNIŻSZEGO PUNKTU  dla osobowości   oraz   NAJWYŻSZEGO PUNKTU  dla Świadomości.

A tym samym osiągnięcie celu   -  spotkania z samym sobą.


ŚWIADOMOŚĆ ISTOTY BOSKIEJ  <---------------------->  „NIKT”
PEŁNIA I PUSTKA ZARAZEM        <---------------------->   PUNKT ZERO  dla osobowości












czwartek, 24 listopada 2016

DOBRO I ZŁO - ROZDZIELENIE





Zmiany zachodzą na wielu poziomach. Część z nich obserwują nasze oczy. Inne potrafimy odczuwać. Czasem informacje o zmianach przepływają i są odbierane poprzez obrazy, symbole, odbiór mentalny.

Otrzymałam informację w formie wizji.
Dzielę się nią z Tobą.

4.11.2016
Zobaczyłam strumień energii w formie rury-tuby, a w niej coś kojarzącego się z helisą DNA.
Równocześnie usłyszałam informację:
- Dobro i zło były ze sobą splątane.

Po czym zobaczyłam dwa kwadraty-sześciany, rozchodzące się na boki i odebrałam informację:
- Teraz dobro i zło zostały rozdzielone.
- Wszyscy jesteśmy bezpieczni.




czwartek, 17 listopada 2016

SPAL STARE SKRYPTY. DZIENNIKI 2015






Dzienniki wrześniowe 2015. Odkurzone zapiski.

Dzienniki, to rozmowy z samą sobą, zapis wielu refleksji i przemyśleń, a także przeżyć, olśnień i wglądów. Moje rozumienie rzeczy, w tu i teraz.


26.09.2015

SPAL STARE SKRYPTY.
Otwórz umysł na nową wiedzę.
Otwórz się na nową rzeczywistość.
Nie ma jednego scenariusza ani podręcznika, aktualnego raz na zawsze.
Wszystko ulega przekształceniu, zmianie i to jest ewolucja.
Każdego dnia następuje NOWE.
Każdy dzień przynosi nowe sytuacje i nowe rozwiązania.
Zaprzestań uwiązywania się do starych lub jedynie słusznych rozwiązań.
Uczę siebie, nieustannie POZNAJĘ SIEBIE oraz otaczający mnie świat.
Każdego dnia wstaję od nowa i postrzegam nowym spojrzeniem.
NIC NIE JEST TAKIE SAMO.
WSZYSTKIE KONSTRUKCJE SĄ NIESTABILNE.




EMOCJONALNA FALA. NOWE W BUDOWIE. DZIENNIKI 2015




Odkurzyłam ubiegłoroczne dzienniki. Dopominały się. 

Dzienniki, to rozmowy z samą sobą, zapis wielu refleksji i przemyśleń, a także przeżyć, olśnień i wglądów. Moje rozumienie rzeczy, w tu i teraz.


10.05.2015
To NIE był sen.
Dzisiejszej nocy miałam dziwne doznania, chyba pierwszy raz tak specyficzne, nowe i bardzo trudne do uchwycenia i opisania.
Widziałam coś, co dzieje się… jakby COŚ się zbliżało i wysuwało na pierwszy plan. Widziałam RUCH. MONOLIT – szary, prostokątny, twardy – sunący powoli naprzód.
Rano po przebudzeniu leżałam długo, chłonąc światło. Pojawiły się kolory – cytrynowo-żółty, przechodzący w limonkową zieleń.

W ostatnich tygodniach miałam wyrazistą i interesującą wizję podczas snu.
Pojawiła się w niej moja siostra.
Za pomocą abstrakcyjnego przekazu, poprzez symbole i ruch pokazywała mi, w jaki sposób ja postępuję, a jak inaczej można to zrobić.
Widziałam obraz, a w swojej głowie słyszałam jej – siostry, wskazówki.
Odnosiło się to do konkretnej sytuacji, mojej rozmowy z przyjacielem. Miałam mu do przekazania wiele spostrzeżeń i uwag. Były ważne i cenne, ale… wrzuciłam mu na głowę  bardzo dużo za jednym razem. Za dużo. To być może przytłoczyło go, nie był w stanie ogarnąć i przyswoić.
W tej wizji Ona pokazała mi duży klocek – prostokątny sześcian, przesuwany przez nią do przodu ze słowami:
- Zobacz, ty tak to robisz – wypychasz na rozmówcę całość, jakbyś szła taranem lub atakowała czołgiem. A ja go trochę oszukałam (w znaczeniu – mózg).
I pokazała mi „wiedzę”, „informacje” ustawione w kształcie długiego paska – tak jakby ten sześcian zamienić na małe kawałki, prostokąty ustawiane jeden za drugim i połączone ze sobą, jak drewniany wąż – zabawka.

Chodzi o to, że w ten sposób informacje są dawkowane, wchodzą do mózgu po kawałku, stopniowo i mózg je wówczas „łyka”.

Mam do przekazania bardzo dużo wiedzy i własnych doświadczeń. Potrzebuję opanować umiejętność odpowiedniego, stopniowego dawkowania. Powściągnąć swoją naturę emocjonalną, wewnętrzny ogień, który podsyca, by działać spontanicznie i już, teraz, wszystko na raz przekazać.
Potrzebuję w  umiejętny sposób trafiać do ludzi, do odbiorców. Spokój, cierpliwość i wyrozumiałość.




15.05.2015
Zauważam, że za dużo kłapię dziobem – tak, ja. Chociaż chcę pozostać naturalna i spontaniczna, to chcę i potrzebuję powściągnąć bardziej swoją osobowość. Potrzebuję mniej gadać, a więcej słuchać. Potrzebuję reagować mniej emocjonalnie. Potrzebuję wyciszać emocje. Widzę, jak emocje płoną we mnie parzącym ogniem i szukają ujścia. Potrzebuję je wyciszyć. Potrzebuję więcej spokojnego – ale czy chłodnego? – przyglądania się.
Sama sobie zadaję pytania.
Jak to wypośrodkować?
Co jest dla mnie słuszne?
Kiedy rozmawiam z ludźmi i wchodzę na tę wznoszącą emocjonalną falę – staję się rozemocjonowana – to kłapię dziobem niekiedy bez opamiętania i wówczas tracę trzeźwy ogląd sytuacji, bądź tematu. Angażuję się. Dopiero później przychodzi REFLEKSJA.
Jakoś trudno mi nad tym zapanować.
Równocześnie zastanawiam się, NA ILE mam nad tym panować, a na ile to ograniczy moją naturalność i spontaniczność.
NIE CHCĘ WIĘCEJ NAKŁADAĆ MASEK. CHCĘ POZOSTAĆ SOBĄ.
Ale czy wystarczająco dobrze znam siebie?

POTRZEBUJĘ CZĘŚCIEJ WCHODZIĆ W CISZĘ.
TAM MOGĘ ZNALEŹĆ ODPOWIEDZI.


18.05.2015
Wizje we śnie

Widzę dziewczynkę w wieku około 10 lat. Klęczy na podłodze. Zaczyna mieć odruchy wymiotne i… wylewa się z niej szeroka FALA przezroczystej wody.
Słona – słyszę z boku głos.
Woda zalewa podłogę.

WIDZIAŁAM JAK COŚ JEST BUDOWANE.

We wcześniejszej scenie widziałam, że MŁODZI SĄ KREATYWNI. Wymyślają nowe opakowania i nowy sposób podawania posiłków. Rzecz działa się w wegańskiej knajpce. Syn właścicieli opowiadał mi o swoich pomysłach i prezentował je. A w knajpie pusto – brak klientów.